Recenzje, testy i nagrody

T+A E-Series

01.08.2009
|
Hi-Fi i Muzyka
Tomasz Karasiński
„Jeśli chodzi o źródła, wybór jest prosty. Jeżeli nie interesują Was iPody, dyski, pliki i internetowe radio, wybierzcie odtwarzacz CD. Otrzymacie odrobinę lepsze brzmienie srebrnych krążków i sporo zaoszczędzicie. Jeśli korzystacie z tych dobrodziejstw techniki, a płyty CD wrzucacie do odtwarzacza tylko od święta, lepiej zainwestować w Music Playera. Wolałbym, żeby producent dokonał jeszcze wyraźniejszego podziału – dla konserwatystów zostawił odtwarzacz CD, a do odtwarzania plików zbudował od podstaw dobrze brzmiàcy serwer. Co do wzmacniacza – bez zastrzeżeń…”
T+A Caruso

T+A Caruso

01.08.2009
|
HI-FI CHOICE | HOME CINEMA

„W czasie odsłuchów przekonaliśmy się, że wbrew swoim niewielkim rozmiarom Caruso świetnie radzi sobie z bogatymi nagraniami orkiestrowymi, jak chociażby „Symphonic Dances” Rachmaninowa. Dźwięk był pełny i bogaty, a bas solidny i głęboki. Z kolei nagrania jazzowe i kameralne, jak chociażby „Kind of Blue” Milesa Davisa czy „Trio Sonatas” Bertoucha były miejscami nazbyt rozjaśnione i ostre. Kiedy muzyka jest bogata w bas, efekt ten jest znacznie mniej zauważalny, ale utwory o lżejszej teksturze wyraźnie na tym cierpią. Dla pewności wy- próbowaliśmy również inne końcówki mocy, a nawet użyliśmy słuchawek, ale efekt ten nie znikał.”

T+A Power Plant

01.10.2010
|
HI-FI CHOICE | HOME CINEMA

„Z pewnością miłośnicy ostrzejszej muzyki polubią ten wzmacniacz, ale z naszego punktu widzenia Power Plant nie jest dostatecznie ekspresyjny, subtelny i szczegółowy, aby uznać go za wyjątkowy. Jest jednak niewątpliwie świetnie zaprojektowany i ma duże możliwości. Prezentuje też typowe dla T+A innowacyjne podejście do reprodukcji dźwięku. Wszechstronność zapewnia opcja dodania modułów MM i MC z regulowanymi parametrami oraz aktualizacje oprogramowania. Nie jesteśmy jednak do końca przekonani do amplifikacji PWM, co w mniejszym lub większym stopniu dotyczy większości impulsowych wzmacniaczy, z jakimi mieliśmy do czynienia. „

T+A High Voltage

01.06.2014
|
www.stereolife.pl
Tomasz Karasiński:
„Dosłownie kilka dni temu w naszym kraju pojawiły się ekstremalnie hi-endowe urządzenia T+A z serii HV. Nie mówimy jednak o odtwarzaczu i wzmacniaczu zintegrowanym, ponieważ te konstrukcje były już wcześniej dostępne, ale o topowym systemie złożonym z przedwzmacniacza, końcówek mocy i dedykowanych im zasilaczy. Takie zabójcze zestawienie niemiecka firma zaprezentowała dosłownie parę miesięcy temu, a jego zdjęcia i parametry techniczne zdążyły już rozpalić wyobraźnię audiofilów z całego świata.”
T+A Music Player Power Plant

T+A E-Series Music Player + Power Plant

01.09.2012
|
www.audio.com.pl
Radek Łabanowski
„Storpedowany potęgą i dynamiką brzmienia T+A, mógłbym uwierzyć, że przede mną znalazł się system ze znacznie większym i mocniejszym wzmacniaczem. A to tylko dwa skromne urządzenia, które swoją prezencją wcale nie sugerują swoich możliwości. System stawia w wielkim stopniu na bas, nie bojąc się w tej dziedzinie najtrudniejszych wyzwań. Niskie tony są potężne, pięknie rozciągnięte, swobodnie sięgają w rejony, w których łatwo o utratę kontroli. T+A potrzebuje do zaprezentowania pełni swoich niskotonowych walorów towarzystwa dużych i dobrze zestrojonych kolumn. Czuć moc systemu, który potrafi grać głośno, utrzymując przy tym porządek.”
T+A SACD 1260R

T+A Pulsar SACD 1260 R

01.02.2010
|
www.audio.com.pl
Johann Wolfgan
„W pierwszym momencie dźwięk może się wydać nieco miękki. I tak w pewnym sensie jest – bez drapieżnego ataku, bez nabijanego tempa, dźwięk rozwija się bez dodatkowego napięcia. Tu chodzi raczej o wyeliminowanie z przekazu swego rodzaju „podpisu” cyfrowego, to znaczy zniekształceń, które kazały wielu melomanom postawić na tym formacie krzyżyk i zmusiły do powrotu do analogu. (…) T+A to kompetentny, wyrównany, wszechstronny odtwarzacz. Odtwarza równie dobrze płyty CD i SACD. jego brzmienie nie jest w pierwszym wrażeniu efektowne, ale okazuje się bardzo dojrzałe, dopracowane, wyrafinowane. I wcale nie nazbyt delikatne, o czym przekonuje fantastyczny bas.”

T+A E-Series

01.08.2009
|
Hi-Fi i Muzyka
Tomasz Karasiński
„Jeśli chodzi o źródła, wybór jest prosty. Jeżeli nie interesują Was iPody, dyski, pliki i internetowe radio, wybierzcie odtwarzacz CD. Otrzymacie odrobinę lepsze brzmienie srebrnych krążków i sporo zaoszczędzicie. Jeśli korzystacie z tych dobrodziejstw techniki, a płyty CD wrzucacie do odtwarzacza tylko od święta, lepiej zainwestować w Music Playera. Wolałbym, żeby producent dokonał jeszcze wyraźniejszego podziału – dla konserwatystów zostawił odtwarzacz CD, a do odtwarzania plików zbudował od podstaw dobrze brzmiàcy serwer. Co do wzmacniacza – bez zastrzeżeń…”
T+A Caruso

T+A Caruso

01.08.2009
|
HI-FI CHOICE | HOME CINEMA

„W czasie odsłuchów przekonaliśmy się, że wbrew swoim niewielkim rozmiarom Caruso świetnie radzi sobie z bogatymi nagraniami orkiestrowymi, jak chociażby „Symphonic Dances” Rachmaninowa. Dźwięk był pełny i bogaty, a bas solidny i głęboki. Z kolei nagrania jazzowe i kameralne, jak chociażby „Kind of Blue” Milesa Davisa czy „Trio Sonatas” Bertoucha były miejscami nazbyt rozjaśnione i ostre. Kiedy muzyka jest bogata w bas, efekt ten jest znacznie mniej zauważalny, ale utwory o lżejszej teksturze wyraźnie na tym cierpią. Dla pewności wy- próbowaliśmy również inne końcówki mocy, a nawet użyliśmy słuchawek, ale efekt ten nie znikał.”

T+A Power Plant

01.10.2010
|
HI-FI CHOICE | HOME CINEMA

„Z pewnością miłośnicy ostrzejszej muzyki polubią ten wzmacniacz, ale z naszego punktu widzenia Power Plant nie jest dostatecznie ekspresyjny, subtelny i szczegółowy, aby uznać go za wyjątkowy. Jest jednak niewątpliwie świetnie zaprojektowany i ma duże możliwości. Prezentuje też typowe dla T+A innowacyjne podejście do reprodukcji dźwięku. Wszechstronność zapewnia opcja dodania modułów MM i MC z regulowanymi parametrami oraz aktualizacje oprogramowania. Nie jesteśmy jednak do końca przekonani do amplifikacji PWM, co w mniejszym lub większym stopniu dotyczy większości impulsowych wzmacniaczy, z jakimi mieliśmy do czynienia. „

T+A High Voltage

01.06.2014
|
www.stereolife.pl
Tomasz Karasiński:
„Dosłownie kilka dni temu w naszym kraju pojawiły się ekstremalnie hi-endowe urządzenia T+A z serii HV. Nie mówimy jednak o odtwarzaczu i wzmacniaczu zintegrowanym, ponieważ te konstrukcje były już wcześniej dostępne, ale o topowym systemie złożonym z przedwzmacniacza, końcówek mocy i dedykowanych im zasilaczy. Takie zabójcze zestawienie niemiecka firma zaprezentowała dosłownie parę miesięcy temu, a jego zdjęcia i parametry techniczne zdążyły już rozpalić wyobraźnię audiofilów z całego świata.”
T+A Music Player Power Plant

T+A E-Series Music Player + Power Plant

01.09.2012
|
www.audio.com.pl
Radek Łabanowski
„Storpedowany potęgą i dynamiką brzmienia T+A, mógłbym uwierzyć, że przede mną znalazł się system ze znacznie większym i mocniejszym wzmacniaczem. A to tylko dwa skromne urządzenia, które swoją prezencją wcale nie sugerują swoich możliwości. System stawia w wielkim stopniu na bas, nie bojąc się w tej dziedzinie najtrudniejszych wyzwań. Niskie tony są potężne, pięknie rozciągnięte, swobodnie sięgają w rejony, w których łatwo o utratę kontroli. T+A potrzebuje do zaprezentowania pełni swoich niskotonowych walorów towarzystwa dużych i dobrze zestrojonych kolumn. Czuć moc systemu, który potrafi grać głośno, utrzymując przy tym porządek.”
T+A SACD 1260R

T+A Pulsar SACD 1260 R

01.02.2010
|
www.audio.com.pl
Johann Wolfgan
„W pierwszym momencie dźwięk może się wydać nieco miękki. I tak w pewnym sensie jest – bez drapieżnego ataku, bez nabijanego tempa, dźwięk rozwija się bez dodatkowego napięcia. Tu chodzi raczej o wyeliminowanie z przekazu swego rodzaju „podpisu” cyfrowego, to znaczy zniekształceń, które kazały wielu melomanom postawić na tym formacie krzyżyk i zmusiły do powrotu do analogu. (…) T+A to kompetentny, wyrównany, wszechstronny odtwarzacz. Odtwarza równie dobrze płyty CD i SACD. jego brzmienie nie jest w pierwszym wrażeniu efektowne, ale okazuje się bardzo dojrzałe, dopracowane, wyrafinowane. I wcale nie nazbyt delikatne, o czym przekonuje fantastyczny bas.”